Amerykanin skazany za szpiegostwo w Niemczech. Pracował dla mocarstwa
Wyższy Sąd Krajowy w Koblencji uznał Amerykanina winnym działalności wywiadowczej na rzecz Państwa Środka. Mężczyzna został on skazany na karę dwóch lat i ośmiu miesięcy pozbawienia wolności.
Jak podaje Deutsche Welle, 39-latek zamierzał przekazać chińskim władzom wrażliwe informacje dotyczące armii Stanom Zjednoczonym. Amerykanin został jednak ujęty, zanim zdołał zrealizować swoje plany.
Obywatel USA w przeszłości służył w marynarce wojennej Stanów Zjednoczonych, a następnie pracował dla prywatnej firmy w amerykańskich bazach wojskowych w Wiesbaden i Moguncji. "Latem 2024 r. miał wielokrotnie kontaktować się z chińskimi instytucjami państwowymi i oferować im poufne informacje dotyczące amerykańskich sił zbrojnych. Został aresztowany 7 listopada 2024 r." – podaje dw.com.
Zaskakujące pobudki działań szpiega
Zaskakiwać może motywacja skazanego. Jak ocenił sąd, wynikała ona z konfliktu z pracodawcą. Sędzia wskazał, że zdaniem mężczyzny dochodziło do nieprawidłowości w amerykańskiej armii. 39-latek twierdził, że oszukiwano przy rozliczeniach.
Obywatel Stanów Zjednoczonych miał zgłaszać swoje podejrzenia zarówno pracodawcy, jak i władzom w Waszyngtonie.
Skazany twierdził, że jego starania nie doprowadziły do znaczącej poprawy sytuacji, a sam czuł się ignorowany. Właśnie dlatego zdecydował się na "krok dalej". Co ciekawe, chińskie instytucje nie wykazały zbyt dużego zainteresowania przekazywanymi przez niego informacjami.
Rosyjscy szpiedzy na Łotwie
Z kolei w styczniu br. na Łotwie zatrzymano trzy osoby powiązane z rosyjskimi służbami specjalnymi. Sprawa ma związek z działalnością radykalnej grupy Bałtyccy Antyfaszyści.
Jak ustaliły media, rosyjskie służby specjalne stworzyły na Łotwie sieć informatorów. Właśnie w tym celu Kreml wykorzystał Antifę, wywodzącą się z części środowisk kibicowskich.
Agencja informacyjna LETA podała, że w ciągu ostatnich dwóch tygodni ujęto na Łotwie co najmniej trzy osoby, powiązane z rosyjskimi służbami specjalnymi, które miały przekazywać Rosjanom informacje dotyczące m.in. transportu sprzętu wojskowego, fabryk dronów, a także osób wspierających Ukrainę.